Kilka zdjęć z mojej pierwszej sesji z Kingą. Nie są zbyt udane i na pewno kolejne będą lepsze, ale przecież każdy jakoś zaczynał.
Aktualnie planujemy sesję z Mery. W piątek o ile wszystko pójdzie dobrze z planem znowu stanę przed obiektywem <3 Tak długo na to czekałam.
Myślę też nad zakupem bryczesów. Najlepiej takie w kratkę, z pełnym lejem i nie za drogie... Ah! Marzenie. Ale niedługo będzie spełnione.
Pozdrawiam Was ciepło w ten mokry zimowy dzień :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz